Czym jest Ewangeliczna Polska (EP)?

Po ośmiu latach pracy dla Bread of Life, w której od lata 2025 roku również Tatiana zaczęła angażować się w pełnym wymiarze, „nagle” działamy teraz dla innej fundacji — Pro Novis, organizacji stojącej za projektem Ewangeliczna Polska.
Czy to oznacza, że nie działamy już na rzecz ludzi w potrzebie? Czy to powołanie się skończyło?
Absolutnie nie! Projekty w ramach Bread of Life były przede wszystkim nastawione na dawanie wolontariuszom w lokalnych kościołach możliwości aktywnej odpowiedzi na ich powołanie do pomagania oraz na uczynienie lokalnego kościoła bardziej widocznym w społeczeństwie. Jednocześnie zawsze chcieliśmy unikać stania się czymś w rodzaju Czerwonego Krzyża, prowadzącego pomoc „bez świadectwa”.
Moja rola — obok różnych form formalnego przywództwa — polegała często na budowaniu sieci współpracy, aby Bread of Life mogło być możliwie jak najskuteczniejszym przedłużeniem działania lokalnego kościoła. Ale także na łączeniu Bread of Life z innymi organizacjami — ewangelicznymi organizacjami z innych regionów lub o innych specjalizacjach — aby móc jak najszerzej odpowiadać na potrzeby ludzi szukających pomocy.

Tą ostatnią formą budowania sieci współpracy zajmowałem się już od 2020 roku, jako dyrektor Bread of Life, poprzez Ewangeliczną Polskę — tworząc relacje na rzecz tak zwanych działań społecznych. Coś, co zawsze sprawiało mi ogromną satysfakcję!
Od marca mogę robić to w pełnym wymiarze czasu, na wielu płaszczyznach, jako COO, czyli dyrektor operacyjny Ewangelicznej Polski.
Ale… czym właściwie jest Ewangeliczna Polska, czyli EP?
Najpierw krótki obraz Polski.
Pomimo wielu utrzymujących się stereotypów o szarym i biednym kraju, Polska w ciągu ostatnich ponad 35 lat — po upadku komunizmu — przeszła gwałtowny rozwój. Kraj jest dziś uznawany za „gospodarczego tygrysa”, niedawno dołączył do G20 jako 20. gospodarka świata i pod wieloma względami zaczyna być postrzegany jako swego rodzaju kraj wzorcowy, nieustępujący już reszcie Unii Europejskiej. Nie wszystko wygląda jeszcze idealnie, ale infrastruktura i poziom usług są dziś więcej niż wystarczające.
W latach 90. polskie zwycięstwo nad komunizmem było jednocześnie zwycięstwem kościoła katolickiego — symbolu wolności wobec złego, ateistycznego reżimu. Potwierdziło to wielowiekową tradycję, według której prawdziwy Polak powinien być przede wszystkim prawdziwym katolikiem. Ponad 95% społeczeństwa było katolikami, a inne kościoły postrzegano jako sekty lub — częściej — po prostu coś nieznanego.
Ale… wskutek wielu nietrafionych decyzji politycznych kościoła katolickiego w Polsce oraz znanych na całym świecie skandali, kościół przez te same ponad 35 lat coraz bardziej oddalał od siebie społeczeństwo. I tak również do Polski — później niż do innych krajów europejskich — zaczęła docierać sekularyzacja.
Brzmi znajomo, z jednym wyjątkiem… W Polsce przez całe wieki praktycznie nie było miejsca dla innego chrześcijańskiego kościoła niż kościół katolicki! Przez lata liczba ewangelicznych chrześcijan wynosiła około 0,2% społeczeństwa! 0,2 procent — czyli w liczbach bezwzględnych mniej niż 100 tysięcy osób na 38 milionów mieszkańców! W całym kraju istnieje nie więcej niż 750 zarejestrowanych ewangelicznych kościołów, wspólnot lub grup, z czego zdecydowana większość to małe społeczności liczące zaledwie kilkadziesiąt osób. W dużych częściach „prowincjonalnej Polski” nie istnieje żaden ewangeliczny kościół — i mówimy tu o całym spektrum denominacji: od tradycyjnych kościołów reformowanych po charyzmatyczne wspólnoty zielonoświątkowe.

Więc… jaki wybór ma ktoś, kto się nawróci, ale ma „pecha” mieszkać poza dużym miastem? Niewielki. Założyć małą grupę w swojej katolickiej parafii? Wraz ze wszystkimi wynikającymi z tego kwestiami teologicznymi?
W 2018 roku, za błogosławieństwem polskich liderów kościelnych zrzeszonych formalnie w Aliansie Ewangelicznym, rozpoczął się projekt Ewangeliczna Polska. Coś, co Alians Ewangeliczny chciał realizować, ale sam nie miał do tego wystarczających możliwości.
Projekt mający „ułatwiać” współpracę na poziomie lokalnych kościołów — oddolnie.
Projekt zachęcający ludzi do wychodzenia poza mury własnego kościoła.
Projekt dający ludziom możliwość budowania relacji i zaufania.
Projekt pomagający ludziom robić rzeczy wspólnie.
Projekt czyniący kościół ewangeliczny bardziej widocznym.
Projekt przekonujący ludzi, że istnieje coś więcej niż tylko kościół katolicki.
Projekt pomagający osobom szukającym Boga znaleźć dom!
Projekt z jasną wizją na rok 2050:
Wzrost liczby ewangelicznych chrześcijan w Polsce z 0,2% do 1% oraz wzrost liczby ewangelicznych kościołów z 750 do 5000!
Wciąż znacznie mniej niż w wielu krajach, ale jednak pięciokrotny wzrost!
Jakim przywilejem i wyzwaniem jest możliwość współtworzenia czegoś takiego!
